Czy chatbot musi informować, że jest AI?
Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązuje art. 50 aktu o sztucznej inteligencji — przepisy o przejrzystości AI. Digital Omnibus przesunął wymogi dla systemów wysokiego ryzyka, ale obowiązków przejrzystości nie ruszył. Jeśli Twój sklep lub firma ma na stronie chatbota, generuje grafiki reklamowe albo pisze teksty z pomocą AI, część tych treści trzeba oznaczać. Opisy produktów zostają poza przepisem, ale kara sięga 15 mln euro lub 3% obrotu — od 28 października 2026 nakłada ją KRiBSI.

Najważniejsze daty i kwoty
Pięć dat i kwot wystarczy, żeby ułożyć sobie cały temat. Wszystkie wracają w dalszej części artykułu:
- 2 sierpnia 2026 — zaczyna obowiązywać art. 50 rozporządzenia 2024/1689 (AI Act): obowiązki przejrzystości dla dostawców i podmiotów stosujących systemy AI. Digital Omnibus tej daty nie przesunął.
- 2 grudnia 2026 — do tego dnia trwa jedyna karencja: dostawcy systemów generatywnych wprowadzonych na rynek przed 2 sierpnia mają czas na wdrożenie znakowania maszynowego (ust. 2).
- 28 października 2026 — od tego dnia stosuje się przepisy o karach z polskiej ustawy o systemach sztucznej inteligencji.
- 15 mln euro lub 3% obrotu — górna granica kary za naruszenie art. 50 (wyższa z kwot); dla MŚP i start-upów obowiązuje niższa z nich.
- 20 lipca 2026 — Komisja Europejska przyjęła wytyczne do art. 50 — praktyczną instrukcję stosowania tych obowiązków.
Czy mój chatbot musi informować klienta, że rozmawia z AI?
Tak — art. 50 ust. 1 wymaga, aby system AI wchodzący w bezpośrednią interakcję z ludźmi był zaprojektowany w sposób, który nie zostawia rozmówcy wątpliwości, że po drugiej stronie jest AI. Formalnie to obowiązek dostawcy narzędzia, ale w praktyce dotyka firmę, która chatbota wdraża: to ona wybiera narzędzie i konfiguruje komunikaty. Samo zintegrowanie cudzego modelu nie czyni firmy dostawcą — trzeba jednak sprawdzić, czy narzędzie pozwala spełnić wymóg.
Przepis przewiduje wyjątek: informacja nie jest wymagana, gdy kontakt z AI jest oczywisty dla przeciętnie uważnej osoby w danym kontekście. W praktyce bezpieczniej założyć, że klient sklepu internetowego „oczywistości” nie widzi — zwłaszcza gdy bot odpowiada płynnie i podpisuje się imieniem.
Forma została opisana w ust. 5: jasno, wyraźnie i najpóźniej przy pierwszej interakcji, z uwzględnieniem wymogów dostępności. Krótki komunikat otwierający rozmowę („Rozmawiasz z asystentem AI”) załatwia sprawę lepiej niż wzmianka ukryta w regulaminie.
Czy opisy produktów i teksty z AI trzeba oznaczać?
Co do zasady nie. Obowiązek ujawnienia dotyczy tekstu publikowanego „w celu informowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym” (art. 50 ust. 4). Opis produktu, e-mail sprzedażowy czy tekst na stronę kategorii nie mieszczą się w tej definicji.
Nawet tam, gdzie przepis sięga — na przykład przy artykule poradnikowym o zmianach w prawie — jest jeszcze jedno wyłączenie. Obowiązek nie powstaje, jeśli tekst przed publikacją sprawdził człowiek, a odpowiedzialność redakcyjną za publikację ponosi konkretna osoba lub firma. Blog firmowy z autorem i redakcją spełnia ten warunek.
Uwaga na ust. 6: art. 50 nie uchyla innych przepisów. Jeżeli inne prawo — na przykład konsumenckie — wymaga rzetelności przekazu, generowanie treści przez AI niczego tu nie zmienia.
Co z grafikami i wideo z AI w reklamie?
O wszystkim rozstrzyga definicja deepfake z art. 3 pkt 60: to wygenerowane lub zmanipulowane przez AI obrazy, dźwięk lub wideo, które „przypominają istniejące osoby, przedmioty, miejsca, podmioty lub zdarzenia” i mogą zostać niesłusznie uznane za autentyczne. Podmiot stosujący taki materiał musi ujawnić, że treść jest sztuczna.
Dla e-commerce granica przebiega między ilustracją a pozorem autentyczności. Wygenerowana scenografia, która wygląda jak sesja produktowa z prawdziwym modelem, podpada pod przepis. Abstrakcyjna grafika ilustracyjna — nie. Przy treściach wyraźnie artystycznych lub satyrycznych wystarczy ujawnienie, które nie psuje odbioru dzieła.
Osobny obowiązek ciąży na dostawcach narzędzi: ich systemy mają znakować wyniki maszynowo (ust. 2), by dało się wykryć pochodzenie treści. Dla systemów obecnych na rynku przed 2 sierpnia 2026 obowiązuje karencja do 2 grudnia 2026. Wybierając generator grafik, warto zapytać dostawcę wprost o to znakowanie i o podpisanie kodeksu praktyk przejrzystości treści AI, który Komisja uznała za adekwatne narzędzie wykazywania zgodności.
Rozpoznawanie emocji i kategoryzacja biometryczna — czy to mnie dotyczy?
Rzadko, ale warto sprawdzić. Art. 50 ust. 3 nakazuje poinformować osoby, wobec których stosuje się systemy rozpoznawania emocji lub kategoryzacji biometrycznej — i przetwarzać dane zgodnie z RODO. Jeżeli narzędzie analityki obsługi klienta obiecuje „wykrywanie emocji rozmówcy”, to jest dokładnie ten przypadek. Firmy, które takich funkcji nie używają, mogą ten punkt odhaczyć — najlepiej świadomie, po przejrzeniu ustawień narzędzi, a nie z założenia.
Od kiedy to obowiązuje i co z treściami sprzed sierpnia?
Terminy różnią się w zależności od roli i rodzaju treści:
| Co robisz z AI | Twoja rola | Obowiązek | Od kiedy |
|---|---|---|---|
| Chatbot obsługi klienta | korzystasz z narzędzia dostawcy | rozmówca ma wiedzieć, że to AI (ust. 1 i 5) | 2.08.2026 |
| Opisy produktów, teksty sprzedażowe | podmiot stosujący | co do zasady brak obowiązku z art. 50 | — |
| Realistyczne grafiki i wideo (deepfake) | podmiot stosujący | ujawnienie, że treść jest sztuczna (ust. 4) | 2.08.2026 |
| Artykuły o sprawach publicznych bez redakcji | podmiot stosujący | ujawnienie (ust. 4) | 2.08.2026 |
| Analiza emocji klientów | podmiot stosujący | poinformowanie osób + RODO (ust. 3) | 2.08.2026 |
| Narzędzie generatywne, które sprzedajesz | dostawca | znakowanie maszynowe (ust. 2) | 2.08.2026 / karencja do 2.12.2026 |
Treści wygenerowane przed 2 sierpnia 2026 nie wymagają oznaczania wstecz. Wyjątek dotyczy tekstów o sprawach publicznych: tam liczy się data publikacji, więc tekst napisany przez AI w lipcu, a opublikowany we wrześniu, podlega przepisom.
Jakie kary i kto je nakłada w Polsce?
Naruszenie art. 50 zagrożone jest administracyjną karą pieniężną do 15 mln euro lub 3% całkowitego rocznego światowego obrotu (art. 99 rozporządzenia). Zastosowanie ma kwota wyższa, a dla MŚP i start-upów — niższa z tych dwóch. Równowartość w złotych przelicza się według kursu NBP.
W Polsce egzekwowaniem zajmie się Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI) powołana ustawą z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji — kolegialny organ z udziałem przedstawicieli UOKiK, KNF, KRRiT i UKE, obsługiwany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Przepisy o karach stosuje się od 28 października 2026. Ustawa przewiduje układ z Komisją: kara może zostać obniżona o 20–70%, a w szczególnym trybie nawet o 90%. Od decyzji przysługuje odwołanie do Sądu Okręgowego w Warszawie — sądu ochrony konkurencji i konsumentów.
Jak to wdrożyć w kilka dni
Zakres pracy jest mniejszy, niż brzmi. Sensowna kolejność:
- Inwentarz użyć AI — spisz, gdzie w firmie działa AI: chatbot, generator opisów, grafiki, wideo, analityka rozmów.
- Rola przy każdym użyciu — dla każdej pozycji ustal, czy jesteś podmiotem stosującym, czy (wyjątkowo) dostawcą.
- Mapowanie na ust. 1–4 — tabela wyżej mówi, które użycia wymagają działania; u większości firm lista obowiązków okazuje się krótsza niż inwentarz z punktu pierwszego.
- Komunikaty wg ust. 5 — jasne, widoczne, przy pierwszej interakcji; przy chatbocie jedno zdanie otwierające.
- Pytania do dostawców narzędzi — czy system znakuje treści maszynowo i czy dostawca podpisał kodeks praktyk.
Jeżeli chcesz najpierw ustalić, gdzie AI w ogóle ma w firmie sens — zanim zaczniesz cokolwiek oznaczać — taki przegląd robimy w ramach Diagnozy AI: 2–3 tygodnie pracy, 10–18 tys. zł netto, niezależnie od dostawców narzędzi.


